Każdy pacjent ma gwarantowane ustawowo prawo do informacji o swoim stanie zdrowia. Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dn. 2 kwietnia 1997 r. (Dz.U.Nr 78, poz. 483 z późn. zm.) - najważniejsze źródło prawa polskiego - mówi, że każdy obywatel ma prawo dostępu do dotyczących go dokumentów i zbiorów danych (KRP Art. 51). Dokumentami, które w sposób szczegółowy regulują kwestię dostępu pacjenta do informacji na temat jego stanu zdrowia i leczenia są:

  1. Ustawa z dn. 5 grudnia 1996 r. O zawodach lekarza i lekarza dentysty. Dz.U.z 2008 r., Nr 136, poz. 857 z późn.zm.
  2. Ustawa z dn. 6 listopada 2008 r. O prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. Dz. U.z 2009 r. Nr 52, poz. 417 z późn. zm.

Zgodnie z wytycznymi powyższych dokumentów chory, który ukończył 16 lat lub jego przedstawiciel ustawowy, ma prawo do uzyskania od lekarza przystępnej informacji o swoim stanie zdrowia, rozpoznaniu, proponowanych oraz możliwych metodach diagnostycznych i leczniczych, dających się przewidzieć następstwach ich zastosowania albo zaniechania, wynikach leczenia oraz rokowaniach (UoZL, art. 31, UoPP, art. 9). Warto więc zwrócić uwagę, że zakres informacji, do przekazania której zobowiązany jest lekarz jest dość szeroki, a pacjent ma prawo żądać jej w pełnym wymiarze.

Kim jest przedstawiciel ustawowy? To osoba reprezentująca pacjenta czy to z mocy ustawy (rodzice są przedstawicielami ustawowymi swoich dzieci) czy orzeczenia sądu (osoba, która złożyła odpowiedni wniosek i w wyniku decyzji sądu staje się reprezentantem chorego). Przedstawiciel ustawowy reprezentuje osobę niepełnoletnią lub ubezwłasnowolnioną, także częściowo. Ten drugi przypadek dotyczy pacjentów, którzy nie są w stanie podejmować istotnych decyzji samodzielnie i orzeczeniem sądu zostali pozbawieni zdolności do czynności prawnych. O kompetencjach przedstawiciela nie decyduje chory, ale określa je ustawa bądź orzeka je sąd. Dokonanie czynności prawnej przez przedstawiciela rodzi konsekwencje bezpośrednio dla reprezentowanego. Przykładowo – chory w hospicjum, niebędący już w stanie w pełni racjonalnie decydować o sobie, zostaje na wniosek syna pozbawiony zdolności do czynności prawnych. Jednocześnie sąd przedstawicielem ustawowym chorego ustanawia syna. Może on teraz rozmawiać z lekarzem na temat stanu ojca, rokowań i medyk ma obowiązek udzielić mu wszelkich informacji.

Zwykle przy przyjęciu na oddział szpitalny, ale ostatnio także przy rozpoczęciu leczenia ambulatoryjnego w przychodni, pacjent jest proszony o wskazanie osoby, którą upoważnia do uzyskiwania informacji o stanie swego zdrowia i udzielanych świadczeniach zdrowotnych. Ta osoba (lub osoby), będzie mogła rozmawiać z lekarzem i poznać szczegóły jego stanu zdrowia, leczenia, rokowań. Upoważniony nie ma jednak prawa podejmować decyzji za chorego czy reprezentować go. Oczywiście pacjent może złożyć deklarację, że nie upoważnia nikogo, jeśli nie życzy sobie by ktoś poza nim znał szczegóły leczenia. Dobrze jest przemyśleć tę kwestię dokładnie i zastanowić się kto mógłby być taką upoważnioną osobą, gdyż w sytuacji pogorszenia stanu zdrowia i np. utraty świadomości to właśnie osoba upoważniona będzie bez żadnych przeszkód informowana o bieżącym stanie, a także przekazana jej będzie dokumentacja medyczna po ewentualnym zgonie chorego. Jeśli pacjent nie ma przedstawiciela ustawowego lub nie upoważnił nikogo, sytuacja znacznie się komplikuje. Ustawa o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta podaje, że należy ustalić kto dla chorego jest opiekunem faktycznym lub osobą bliską.

Z opiekunem faktycznym mamy do czynienia wtedy, gdy spełnione są trzy kryteria: sprawuje on bez obowiązku ustawowego (1) stałą opiekę (2) nad pacjentem, który ze względu na wiek, stan zdrowia albo stan psychiczny opieki takiej wymaga (3) (UoPP, art. 3, ust.1). Co ciekawe w świetle prawa za opiekuna faktycznego nie można uznać małżonka, rodziców lub dzieci pacjenta, gdyż sprawują oni opiekę nad nim w ramach obowiązku ustawowego (KRO, art.23; KRO, art. 87). I tak córka, która zajmuje się chorym ojcem, nie jest opiekunem faktycznym, gdyż ustawowo jest zobligowana do takich działań, ale nie jest przedstawicielem ustawowym. W świetle prawa lekarz nie może przekazać jej informacji o stanie zdrowia ojca.

Ustawa o prawach pacjenta po raz pierwszy definiuje więc pojęcie osoby bliskiej, która ma prawo do uzyskania informacji o stanie pacjenta. Osoba bliska to: małżonek, krewny lub powinowaty do drugiego stopnia w linii prostej, przedstawiciel ustawowy, osoba pozostająca we wspólnym pożyciu z pacjentem lub osoba przez niego wskazana (UoPP, art. 3, ust.2). Kwestę ustalenia kto jest dla chorego osobą bliską powinno się rozwiązywać przy uwzględnieniu woli pacjenta (jak wspomniano wyżej przy przyjęciu pacjent dokonuje wyboru i potwierdza go podpisem), ale gdy jest to niemożliwe personel medyczny jest postawiony w sytuacji trudnego wyboru. Często bez należytej wiedzy dotyczącej sytuacji życiowej pacjenta musi zdecydować komu przekazać informacje a komu nie, mając na uwadze dobro pacjenta. Co ważne to opiekun faktyczny ma szersze kompetencje niż osoba bliska, może np. uczestniczyć w procesie decyzyjnym w sprawie przeprowadzenia badania. Osoba bliska - ma prawo do informacji i towarzyszenia choremu w pewnych okolicznościach (np. przy jakimś badaniu).

Czy lekarz może nie informować chorego o jego stanie zdrowia? Tak, na wyraźne życzenie pacjenta (UoZL, art. 31; KEL art. 16, ust.1) mówimy wtedy o tzw. prawie do niewiedzy. Decyzja taka musi być samodzielna, a jej podjęcie wolne od jakichkolwiek (także emocjonalnych) form nacisku. Lekarz może więc zapytać o powody takiej rezygnacji, a nawet zaproponować rozmowę z psychologiem i musi otrzymać potwierdzenie zrzeczenia się prawa do informacji na piśmie.

Osobnym zagadnieniem jest sytuacja przekazywania choremu informacji o poważnej chorobie i złych rokowaniach. Dyskusje na temat tego czy mówić, czy nie mówić choremu o groźnej chorobie trwały i trwają nadal. Obecny Kodeks Etyki Lekarskiej nakłada na lekarza obowiązek taktownego i ostrożnego powiadomienia chorego o diagnozie i niepomyślnym rokowaniu (KEL, art. 17). Lekarz może także odstąpić od przekazania takich informacji, ale tylko wtedy, gdy jest głęboko przekonany o niekorzystnych następstwach, w tym możliwości spowodowania poważnego cierpienia chorego jakie może wywołać taka informacja (KEL, art. 17, a także UoZL, art. 13) to tzw. przywilej terapeutyczny. Obecnie lekarze coraz częściej przechodzą specjalistyczne szkolenia z zakresu komunikacji i przekazywania niepomyślnych wiadomości, po to, by podczas trudnych rozmów w odpowiednim zakresie konfrontować chorego z wiedzą o jego stanie zdrowia oraz skutecznie udzielać wsparcia. Dość często dochodzi do sytuacji, gdy rodzina prosi lekarza by ten nie informował pacjenta o diagnozie raka lub o złych rokowaniach. Lekarz może wziąć pod uwagę te sugestie, ale tylko jako sygnał możliwej unikowej postawy chorego wobec informacji o chorobie. Ma obowiązek zbadać czy pacjent wyraża wolę rozmowy na ten temat i uszanować ją, przekazując choremu tyle informacji, ile jest on w stanie przyjąć. Zauważmy, ze prawo pozwala na przemilczenie przez lekarza w określonych sytuacjach pewnych tematów, ale nie daje prawa do wprowadzenia pacjenta w błąd w wyniku przekazania informacji nieprawdziwych.

Skróty użyte w tekście:

  • KEL – Kodeks Etyki Lekarskiej
  • KRO – Kodeks Rodzinny i Opiekuńczy
  • KRP – Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej
  • UoPP – Ustawa o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta
  • UoZL – Ustawa o zawodzie lekarza i lekarza dentysty

Bibliografia:

  1. Kodeks Etyki Lekarskiej
  2. Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dn. 2 kwietnia 1997 r. Dz. U. Z 1997r. Nr 78, poz. 483 z póź. zm.
  3. Ustawa z dn. 25 lutego 1964 r. Kodeks rodzinny i opiekuńczy. Dz.U. Nr 9, poz. 59 ze zm.
  4. Ustawa z dn. 5 grudnia 1996r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty. Dz. U. Z 2008r., Nr 136, poz. 857 z póź. zm.
  5. Ustawa z dn. 6 listopada 2008r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. Dz. U. Z 2009r. Nr 2, poz. 417 z póź. zm.