Psychoonkologia jest młodą, prężnie rozwijającą się dziedziną onkologii jak chcą lekarze i psychologii klinicznej/psychologii zdrowia jak chcą psychologowie. Nazwa ta zakłada ścisłą współzależność między psychiką a ciałem. Pogląd taki ma długą tradycję, można powiedzieć, że jest charakterystyczny dla większości starożytnych tradycji medycznych (chińskiej, muzułmańskiej, indyjskiej). W tych ujęciach celem działań leczniczych było zwykle przywrócenia harmonii pomiędzy elementami składającymi się na jedność, jaką jest osoba. O starożytnej greckiej medycynie mówimy, że była holistyczna, w tym sensie, że ujmowała człowieka całościowo (gr. holos znaczy całość), podkreślając niezbywalną łączność i współzależność pierwiastka cielesnego i duchowego. Od wieków poszukiwano zależności pomiędzy stanem psychiki a dysfunkcjami ciała, w tym chorobą nowotworową. Galen, rzymski lekarz greckiego pochodzenia (II w.) zwracał uwagę na taki związek w swoim dziele De Tumoribus. Podczas swej praktyki lekarskiej zauważył zależność pomiędzy stanami depresyjnymi u kobiet a rakiem piersi. Kilka wieków później, wychodząc z kolei od humoralnej teorii Hipokratesa (V w. p.n.e.) zaczęto łączyć nadmiar czarnej żółci (melas chole) w organizmie, substancji sprzyjającej powstaniu temperamentu melancholika, z wytwarzaniem guzów nowotworowych. Smutek, depresja i skrywanie w sobie przeżywanych emocji przez długi czas uważano za istotne czynniki wywołujące raka.

Opisywana współzależność psyche i soma jest jednym z głównych założeń teoretycznych psychoonkologii. Medycyna nowożytna jednakże swymi korzeniami sięga do poglądu odmiennego, zakładającego pełną rozdzielność tych elementów. Za Kartezjuszem (XVII w.) przyjęto bowiem, że ciało i umysł to zupełnie inne jakości. Czym innym są problemy ciała, czym innym problemy duszy, nie sposób badać ich tymi samymi metodami. Doprowadziło to do redukcjonizmu w medycynie, którego przejawem jest przekonanie, że wystarczy wyleczyć/zastąpić wadliwy narząd i maszyna ciała znów będzie sprawna, a człowiek zdrowy. Kiedy stajemy się dla lekarza jedynie chorym płucem czy trzustką, to właśnie daje o sobie znać redukcjonizm.

Od początku XX wieku możemy mówić o znacznym i trwającym po dziś dzień postępie w zakresie diagnostyki i leczenia raka. W ramach tzw. medycyny psychosomatycznej, interdyscyplinarnego kierunku podejmującego temat psychicznych podstaw zdrowia i choroby, podjęto próby ustalenia psychicznych uwarunkowań choroby nowotworowej. Doprowadziło to do badań nad modelem osobowości predestynującej do zachorowania na raka (np. znana koncepcja osobowości typu C). Dostrzeżono także związek krytycznych wydarzeń życiowych z zachorowalnością na nowotwory (model utraty i depresji). Przedstawiciele nurtu psychodynamicznego zwracali z kolei uwagę na tłumione emocje, szczególnie te przykre i złość, idąc tropem klasycznych ustaleń.

Jak wspomniano postęp nastąpił też w zakresie leczenia nowotworów. Od lat 20. XX w. wykorzystywano już radioterapię, rozwinęło się leczenie chirurgiczne, chemioterapię na większą skalę wprowadzono w latach 50. Ludzie chorujący na choroby nowotworowe stając się pacjentami oddziałów onkologicznych i poddając się specjalistycznemu leczeniu stawali przed koniecznością konfrontacji z chorobą, choćby z tego względu, że musieli wyrazić świadomą zgodę na leczenie. Wiadomość o diagnozie nowotworowej to zawsze wielki stres i trudne emocje. Słowo ,,rak” uruchamia dramatyczny ciąg skojarzeń: wielkie cierpienie, ból fizyczny i rychła śmierć, wzbudza w chorym poczucie winy i wstyd. Człowiek chorujący onkologicznie dźwiga jarzmo społecznych przekonań na temat swej choroby i jest przez ich pryzmat odbierany wśród innych. Często mówimy o piętnie choroby nowotworowej, dotykającym nie tylko chorego, ale też jego najbliższych. Dostrzeżono, że pacjenci onkologiczni często wymagają profesjonalnego wsparcia psychiatrycznego w radzenia sobie z obciążeniami narzucanymi przez chorobę. Tak w leczenie poza onkologami, chirurgami, radiologami włączeni zostali psychiatrzy i psychologowie, duchowni i inni specjaliści. W Stanach Zjednoczonych, w których narodziła się psychoonkologia, powstały pierwsze ośrodki propagujące ideę interdyscyplinarnego podejścia do opieki nad chorymi onkologicznie. Jednym z nich był utworzony przez Artura Sutherlanda w 1952 roku Departament Psychiatrii Onkologicznej w Memorial Sloan-Kettering Cancer Center w Nowym Jorku. W latach późniejszych kierownictwo nad nim objęła Jimmie C. Holland, która będąc z wykształcenia psychiatrą, uważana jest za pionierkę psychoonkologii i twórczynię tego terminu (psycho-oncology). Zaczęto prowadzić badania nad wpływem procesów psychicznych na przebieg zdiagnozowanej już choroby nowotworowej, a także zmian zachodzących w psychice podczas diagnostyki i leczenia. Od lat 50. zaczęły się pojawiać publikacje dotyczące takich zagadnień jak: jakość życia chorych, radzenie sobie z psychicznymi skutkami choroby, stadia adaptacji do choroby, rola wsparcia społecznego i kontynuujące tradycję dociekania psychicznych uwarunkowań choroby: wpływ stylu życia na zdrowie, osobowość a predyspozycje do zachorowania, itd.

Nie bez znaczenia dla powstania psychoonkologii okazał się klimat społeczny lat 60. i 70. Pamiętajmy, że jest to czas rewolucji obyczajowej, a więc istotnych zmian dokonujących się w hierarchii wartości społecznych. Podniesiono temat praw mniejszości różnego rodzaju, w tym praw pacjenta i chorych na choroby piętnujące: psychiatryczne, nowotworowe. Wtedy właśnie na szerszą skalę zabrali głos ozdrowieńcy, dotąd pozostający w ukryciu, ze względu na wstydliwą etykietę ,,chorych na raka”. Wśród opinii publicznej szerokim echem odbiła się książka dziennikarki Betty Rollin ,,First, You Cry” z 1975 roku, będąca osobistym świadectwem choroby nowotworowej i mobilizująca do wspierania chorych na raka, a także doświadczenia Pierwszej Damy Stanów Zjednoczonych Betty Ford czy małżonki wiceprezydenta Happy Rockefeller, które obie przeszły w 1974 roku mastektomię. Elisabeth Kubler-Ross z kolei złamała silne tabu, pisząc o zupełnie dotąd tłumionej potrzebie otwartej rozmowy o śmierci z chorymi u kresu życia, w przełomowej książce ,,Rozmowy o śmierci i umieraniu” (1969). W tym czasie w Wielkiej Brytanii Cicley Saunders założyła Hospicjum Św. Krzysztofa realizujące ideę holistycznej opieki nad umierającymi. Z kolei O. Carl Simonton w 1971 roku powołał do życia Simonton Cancer Center (SCC) w Malibu w Kaliforni gdzie rozwinął swą metodę opartą na pracy nad emocjami, przekonaniami i poglądami przy jednoczesnym zapewnieniu choremu wsparcia psychicznego. Została ona przedstawiona w książce ,,Triumf życia” (1978). Metoda ta znalazła swe uzasadnienie w psychoneuroimmunologii, wywodzącej się z medycyny psychosomatycznej dziedziny, która zakłada współzależność pomiędzy psychiką a układami nerwowym i immunologicznym.

Psychoonkologię formalnie powołano do życia w 1975 roku, kiedy to zorganizowano pierwszą konferencję psychoonkologiczną w San Antonio w Teksasie. Jimmie C. Holland w 1984 roku założyła Międzynarodowe Towarzystwo Psychoonkologiczne (International Psycho-Oncology Society IPOS), które rokrocznie organizuje kongresy i prowadzi wszechstronną działalność naukową i propaguje ideę interdyscyplinarnej opieki nad chorymi onkologicznie. Od 1992 roku wychodzi czasopismo ,,Psycho-Oncology”. W kolejnych latach powstawały lokalne odpowiedniki IPOS, w tym Europejskie Towarzystwo Psychoonkologiczne w 1987 roku i w 1992 roku z inicjatywy Krystyny de Walden-Gałuszko w Polsce, Polskie Towarzystwo Psychoonkologiczne (PTPO). Towarzystwo wydaje periodyk ,,Psychoonkologia”, które jest jedynym o tej tematyce czasopismem naukowym ukazującym się nieprzerwanie od 1996 r., i propagującym zintegrowany model opieki, w którym ważną rolę odgrywa także dbałość o jakość życia pacjentów. W 2005 roku utworzono Krajową Szkołę Psychoonkologii, której zadaniem jest prowadzenie działalności edukacyjnej, wydawniczej i naukowej w dziedzinie psychoonkologii. Od 2012 roku Towarzystwo określiło warunki przyznawania Certyfikatu Psychoonkologa i dalej pracuje nad ustanowieniem regulacji prawnych mających na celu powołanie takiego zawodu do istnienia w Polsce.

Bibliografia:

  1. Holland J.C. (2003), Psychological Care of Patients: Psycho-Oncology's Contribution. ,,Journal of Clinical Oncology”, Vol. 21, No 23s, s. 253s-265s.
  2. Psycho-Oncology (2010), J.C.Holland, W.S. Breitbart, P.B. Jacobsen et.al. (ed.). Oxford University Press, New York.
  3. Sheridan Ch.L., Radmacher S.A. (1998), Psychologia zdrowia. Wyzwanie dla biomedycznego modelu zdrowia. IPZ, Warszawa.
  4. Walden-Gałuszko de K. (2000), Psychoonkologia. Biblioteka Psychiatrii Polskiej. Komitet Redakcyjno-Wydawniczy PTP, Kraków.